Fragment dzisiejszego wywiadu z Robertem: (za siatka.org)
Zbliża się zgrupowanie kadry przed turniejem preeliminacyjnym. Pokusi się pan o komentarz odnośnie tych ostatnio nagłaśnianych sporów na lini Zagumny – Wlazły? Wewnętrzne spory chyba nie służą jednak kadrze?
Robert Prygiel: "W ogóle dla mnie, to jest to taka trochę dziwna sytuacja. Ja akurat byłem w tej kadrze cały czas i przyznam się szczerze, że żadnych sporów nigdy nie było, nie było także jakiejś niezdrowej atmosfery. To co powiedział Paweł, że poprostu ktoś z kimś nie musi być przyjaciółmi. Jest nas tam 18 i mało prawdopodobnym jest żeby wszyscy byli przyjaciółmi. I wydaję mi się, że właśnie o to mu chodziło, że akurat z Wlazłym nie jest najlepszym przyjacielem, bo widać że przyjaźni się bardziej ze Świderskim. Moim zdaniem prasa trochę źle to zinterpretowała. Tak jak mówię, w reprezentacji za moich czasów przez ostatnie chociażby 2 lata nie było żadnych sporów czy awantur. Nie ma co tu szukać dziury w całym. "
Myśli pan, że Mariusz Wlazły wróci do reprezentacji? Sam stwierdził, że po takich słowach na jego temat, trudno mu będzie wrócić do tego grona.
Robert Prygiel: "Nie wiem! Myślę, że to jest indywidualna sprawa Mariusza i ja bym na ten temat nie chciał się wypowiadać, bo to i tak ode mnie nie zależy. Nie będę się bawił we wróżkę. Wszystko zależy od Mariusza, nie wiem czy jego zdrowia czy od niego samego, nie mam na to wpływu, nie interesuje mnie to."